Gorące tematy: Smoleńsk Akcja Windykacja Praca-porady Konkurs satyra Sklep Prasówka NE TV Nowy Ekran TV NE YT RSS
672 posty 6 komentarzy

Wprost Przeciwnie

Aleksander Piński - Szef Działu Ekonomicznego Nowego Ekranu. Dziennikarz z 10-letnim stażem. Były z-ca szefa Działu Biznes "Wprost".

Zalegalizujmy jazdę po pijanemu

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jazda po pijanemu powinna być legalna - twierdzi Lew Rockwell, szef amerykańskiego Instytutu Misesa.

Lew Rockwell, szef amerykańskiego Instytutu Misesa, opublikował bardzo ciekawy artykuł na stronie internetowej IM. Postuluje w nim, by zalegalizować jazdę samochodem po alkoholu. Dlaczego?

Otóż powodem, dla którego rząd karze jazdę po pijanemu jest to, że większe jest wówczas prawdopodobieństwo spowodowania wypadku. Ale prawdopodobieństwo to zwiększa się również wtedy, kiedy np. jesteśmy niewyspani, albo wtedy kiedy pokłócimy się z małżonkiem. Czy rząd powinien mieć zatem prawo do kontrolowania, ile czasu spaliśmy zanim usiedliśmy za kółkiem albo jak nam się układa pożycie w rodzinie?

Dodatkowo to, że kierowcy po alkoholu powodują przeciętnie więcej wypadków nie oznacza, że każdy kierowca po alkoholu  powoduje wypadek. Tak więc, zdaniem Rockwella, kryminalizować i karać powinniśmy czyny  a nie to, ile i  jakiej substancji mamy we krwi.

Oto link do artykułu w języku angielskim.

 

KOMENTARZE

  • To u nas się utarła opinia,że alkohol = śmierć na drodze.
    Oraz,że wsiadający "na fleku" za kółko to od razu morderca.
    Prawda jest jednak taka,że Polacy nie potrafią jeździć. Zero kultury na drodze i wyobraźni.
    Najlepsza na poparcie moich słów jest irlandia. Tam praktycznie normalką jest,że po wyjściu z pubu "irys" jedzie sam do domu. Jest w stanie prowadzić? Jest. Na kontroli policzy sobie troszkę, zrobi jaskółkę, podrepta tiptopki i jazda dalej.
    No tak...tylko,że tam "na bani" czy normalnie jeździ się z kulturą i bez zbędnego pośpiechu. Doliczmy jeszcze oczywiście nawierzchnię ale to już inna historia.
  • Dziwi tylko ten minimalizm Pana Lewa
    Dlaczego Pan Lew nie postuluje aby zalegalizować latania (jako pilot) po pijanemu, na przykład Airbusem 380? Albo pływania statkiem wycieczkowym, oczywiście jako kapitan? Bo rozumiem, że jazdę po pijaku (jako kierowca) autobusami komunikacji miejskiej i dalekobieżnej Pan Lew jak najbardziej postuluje.

    Tak czytam te mondrutkie teksty Instytutu Misesa i nabieram przekonania, ze to nie żaden instytut, tylko Zakład u Czubaszków.
  • Jazda po alkoholu
    Tutaj raczej chodzić powinno o świadomość człowiek a nie o prowadzenie ludzi za rączkę, udowadnianie, że tylko władzuchna ma rację a przy okazji kasowanie mandatów za nieprzestrzeganie ICH idiotycznego prawa. Bo jeśli ja wiem że po wypiciu np. 15 gramów alkoholu, lepiej i pewniej prowadzę, to dlaczego za to jestem szykanowany? A dlaczego Niemcy mają dopuszczalne aż 0,8 promila?
    Tylko wtedy, kiedy spowoduję kolizję lub wypadek z mojej winy - i tylko wtedy powinienem odpowiadać finansowo i moralnie za straty. I przy tej okazji robią mi badanie alkomatem itd....
    A tutaj wmówiono ludziom tzw. profilaktykę i w ten sposób drenują nasze kieszenie bez litości. Następny kuriozum jest wmówienie nam wykroczenia za przekroczenie prędkości ! Każdy ma inne możliwości i nawet jak przekracza nakazaną prędkość, to nikomu krzywdy nie czyni! Ale profilaktycznie kasa potrzebna jest dla państwa ... a i poczucie winy pozostaje człowiekowi na dłużej.....
  • tylko za komuny ukazywały się artykuły piszące prawdę o jeździe po pijaku
    najgorszym skutkiem picia jest skłonność do brawury, z tym, że zależy to od psychiki, ja np. jeżdżę dużo ostrożniej,

    obniżenie refleksu nie ma statystycznie żadnego znaczenia, oczywiście, jeśli nie występuje czynnik pierwszy

    Ponadto, dawno udowodniono, że unikanie alkocholu ma ujemne skutki zdrowotne

    Dlatego absurdalna granica 0,2%%, która nie pozwala wypić jednego piwa do obiadu jest szkodliwa zdrowotnie i należałoby ją zaskarżyć do trybunału jako narażanie na szwank zdrowia ludzi.
  • Ze statystyk policyjnych wynika,
    że najwięcej wypadków jest gdy kierowcy się śpieszą "do domu" tj. w piątek a najmniej w niedzielę jak wracają na kacu i się boją rzucać w oczy drogówce (zmniejszają swoją średnią prędkość). Pozostałe dni podobne do siebie.
  • @AndrzejR 21:07:47
    wszystko jest ok pod warunkiem ze wszyscy pasazerowie wiedza ze pilot/kierowca jest pijany
    chcacemu nie dzieje sie krzywda
  • @cezar 01:12:42
    :-) A co wtedy jak kierowca pod gazem przewozi stado baranów jako pasażerów :-) Pozdrawiam.
  • Właściwe znaczenie jak mniemam
    .
    .....to nieporozumienie polegające na nieznajomości amerykańskich realiów. Bo tam spokojnie można jeździć "pod wpływem" dopóki wpływ nie ma wyraźnych zewnętrznych objawów. Stąd badania delikwenta przez policję w postaci stania na jednej nodze, dotykania nosa z zamkniętymi oczami, przechodzenia po linii prostej.

    W kraju środka odebranie prawa jazdy to śmierć społeczna, uniemożliwienie pracy i wielu czynności potrzebnych do normalnego funkcjonowania.

    W praktyce jeździ się tam niezależnie od przyjętej dawki, ważne aby nie stwarzać zagrożenia i aby nie było widocznych skutków spożycia alkoholu.

    Byłem, jeździłem, wróciłem. Wobec czego inicjatywę Lwa odbieram jako
    dziwną hucpę obliczoną na jej europejskie wykorzystanie.

    Natomiast nie widzę przeciwwskazań aby przyjąć amerykańskie wzorce
    w kwestii alkoholu i kierowania pojazdem. Także dobrym pomysłem jest
    normalne skupienie się na karaniu za wyrządzone szkody, nie za zwiększone prawdopodobieństwo ich wyrządzenia.

    Pomyślmy chwile nad głupotą, fałszem polityków, jakie jest prawdopodobieństwo wyrządzenia przez nich szkód, za sterami kraju?
    Co za tym idzie jak drobiazgowo powinni być badani, prześwietlani.
  • Totalitaryzm
    To cel do jakiego dążą wszyscy , którzy tworzą coraz więcej przepisów ograniczających swobodę decyzji, ale i odpowiedzialności.
    Tak jest i z alkoholem.
    Tworzone jest państwo totalitarne, a media w tym uczestniczą - wszystko rzekomo - dla naszego dobra.
    Bo przecież normalny człowiek nie wie, co jest dla niego dobre.
  • @AndrzejR 21:07:47
    Podaje Pan przykłady pracy pod wpływem alkoholu. To nadimpretacja komentowanego artykułu.
  • kara za jazdę "po pijanemu" jak i cały szereg kar wynikających z kodeksu
    drogowego to swoiste kuriozum myślowe. Nie ma innej dziedziny działalności , gdzie by tak surowo karano profilaktycznie !
    Kary powinny być surowe , ale dopiero po dokonaniu szkody tak jak nikt mnie nie każe za zakup noża i chodzenie z nim po ulicy , a dopiero za uszkodzenia komuś ciała. Stary żart o karaniu mężczyzn za gwałt bo przecież każdy ma narzędzie świetnie to ilustruje. Z drugiej strony około 15% wypadków powodują piesi ( tyle samo co "pijani kierowcy") , a biorąc pod uwagę że to oficjalna statystyka to pewnie więcej - dlaczego nie ma surowych kar dla pieszych ??? np za bieganie po chodniku - bo przecież może się przewrócić i wpaść na ulicę ???
    paranoja
  • Nikt nikogo nie może zmusić do dmuchania w balonik!
    Ponadto nie można legalnie zmusić nikogo do oddania krwi wbrew woli zainteresowanego - inaczej jest to poddanie torturom i eksperymentom medycznym, bo wiąże się z naruszeniem tkanki, wbrew woli pacjenta.

    To, że nie można jeździć po pijaku nie oznacza stosowania reżimowych praktyk zmuszania ludzi do cierpień związanych z kłuciem igła i być może zakażeniem żółtaczką. W przypadku zmuszenia należy bezwzględnie wytaczać procesy lekarzom!

    To nie mój problem jak ocenić czy ktoś jest pijany czy nie. Moim prawem jest poszanowanie mojej nietykalności, i żadne faszystowskie prawo nie może tego egzekwować.
  • @Andron
    .
    Tutaj występuje posłużenie się, jakby celową, niejasnością w prawie, a ściślej sprzecznością. Bo lekarz nie może odmówić badania krwi, z drugiej zaś strony nie może przeprowadzić zabiegu wbrew woli pacjenta.

    http://praca.nil.org.pl/xml/nil/gazeta/numery/n2011/n201107/n20110720

    http://www.tvn24.pl/12690,1576433,0,1,zakuli-ja-w-kajdanki--bo-nie-chciala-lamac-prawa,wiadomosc.html
  • Nie ma świętych?
    Bywało że wypiło się piwko i jechało rowerem, to jest do rozważenia opcja, ale zależy od kontekstu, okolicy, rodzaju drogi po jakiej się ma poruszać następnie rowerzysta zapewne mający nieco więcej niż dopuszczalna norma. Trzeba znać też swoje możliwości, reakcje organizmu. Obecnie restrykcyjne podejście gasi trochę rekreację, turystykę, w innych krajach nie ma chyba aż takich obostrzeń jak u nas. Upalny letni dzień, wycieczka rowerowa, suszy i co? Nie można się napić piwa? Nie można, bo to III RP, a piwa mamy dosyć mocne, brakuje lekkich po 2-3%. Należy wypromować modę na takie piwa poprzez odpowiednie ulgi w podatkach, a dowalić tym średnim i mocnym na spirytusie szczerze mówiąc dolewanym.

    Dyskusyjna sprawa, można rowerzystom nieco poluzować, bo od kilku lat, czy od dekady trwa na nich wielki polowanie policji. Czy to zmniejszyło liczbę wypadków? W sejmie te świnie udające posłów chleją w miejscu pracy w sejmowej spelunie, w burdelu zwanym hotelem poselskim, a stanowią restrykcyjne prawo hipokryci-alkoholicy, zboki!

    A ilu pijanych, podpitych, skacowanych i leczących kaca kierowców gliniarze przepuszczają? Pod każdym barem, restauracją itd stoją samochody, czy kierowcy piją tam tylko kawki, soczki i łyczek cieniutkiego winka? Policja tam miałaby żniwa, taka tajemnica poliszynela, albo wiejskie, małomiasteczkowe zabawy, imprezy, MECZE LKS, czy niższych lig okręgowych... po nich co drugi kibic jest podpity i wsiada za kółka, zwykle w samochód, czasem na motocykl, reszta na rowery... i ci są najmniej groźni.

    Pamiętam czasy sprzed 15-20 lat gdzie schematem była jazda z kumplami rowerami na piwo do baru, pubu. Gliny nieraz zatrzymywały podczas powrotów i czepiały się... braku świateł nocą. Nie było odbierania praw jazdy, aresztów itp głupot. Pouczenie starczało. Skończyło się, a te lokale bez klientów po prostu upadły i ich NIE MA.

    Tak sobie myślę że władze wiedzą co robią. Po barach ludzie mogliby przy piwku, drinku, winku spiskować przeciw władzy ludowej. Zatem niech siedzą w domach i oglądają TV.
  • To ja dorzucę coś od siebie
    Jechał ktoś z komentatorów / komentatorek z "cisnącym" pęcherzem albo katarem zatokowym?
  • @Sarmata 02:29:24
    A tak btw: nigdy, powtarzam - nigdy, nie siadłem "za kółko" po wypiciu "paru głębszych" czy też jednego piwa tudzież, gdy zwyczajnie czułem się gorzej. Niekoniecznie z powodu przepicia. Kwestia szacunku dla współużytkowników drogi.
  • niektórzy wolnościowcy
    Wyznają zasadę, że zabrania się zabraniać.To nic, że jest niezgodna z logiką. Ważne są przecież pryncypia...
  • ćpaja,hlaja....
    Ćpaja, hlaja kompota i wonhaja butaprema potyn na hacju wsiadaj za kierownik i wpiepszaja w inne ałtaja albo drzewaja i płakaja a przeważnie
    wonhaja kwiotki na cmyntożu łot spodku !
  • raczej nie róbmy z ludzi przestępców na wyrost...
    ale w Polsce to armia ludzi w policji i wymiarze sprawiedliwości straciłaby uczciwą pracę, a tzw. budżet milionowe, dodatkowe wpływy z haraczy zwanych mandatami - to by dopiero była katastrofa narodowa...

    miałem okazję mieszkać parę lat i być codziennie kierowcą zagranicą (w Europie), gdzie mając do 0,8 promila nikogo nie musiałem się bać, bo nikt nie robił ze mnie przestępcy i byłem tylko normalnym, zwykłym i uczciwym obywatelem, podobnie z jazdą powyżej dopuszczonej prędkości - i ruch na drogach odbywał się bez żadnej policji, której praktycznie nigdy nie było widać lub bardzo rzadko - normalni ludzie nie potrzebują policji, by móc zachowywać się normalnie, lecz to co zobaczyłem w Polsce przyprawia o gęsią skórę i mam wrażenie, że tu z kierowców (i nie tylko z kierowców) na siłę robi się przestępców, by policja miała co robić i mogła ściągać dodatkowe haracze dla siebie i dla tzw. budżetu i nie miała kiedy zajmować się ważniejszymi sprawami, do których policja jest powołana, lecz to oczywiście daje świadectwo społeczeństwu, z którego wywodzą się tacy politycy i policjanci...,

    więc postulat taki popieram, bo lepszy skutek można osiągnąć ubezpieczeniami, jak w krajach bardziej cywilizowanych, zamiast urządzać polowania na czarownice i ze wszystkich robić przestępców pod byle pretekstem.
  • Niemoralne.
    Ciekawe co by Pan Rockwell powiedział, gdyby połowa jego rodziny zginęła albo została kalekami w wyniku wypadku spowodowanego przez pijanego kierowcę.
  • @Krzysztof J. Wojtas 09:05:32
    Tak trafne spostrzeżenie i bardzo dobrze zasygnalizowane jest to tutaj: http://mojsiewicz.nowyekran.pl/post/22906,lysiak-zakamuflowanym-totalitaryzm-w-polsce.
    Kiedyś (nawet w latach 70) na terenie kopalni była budka z piwem i górnik mógł sobie "golnąć" piwko przed szychta. Nie spowodowało to nigdy większych zagrożeń, bo społeczność cywilizowana i demokratyczna bierze odpowiedzialność za jednego człowieka, a ten człowiek za innych. System terroru prawnego pozbawia ludzi podstaw cywilizacji, dehumanizuje i tresuje ludzi na niewolników. Prawny terror i zniewolenie "budują" świadomość, że to dobry element demokracji, podczas gdy jest to budowa totalitaryzmu w stylu Orwella. Przykładem jest uzasadnienie Dobrodzieja (12.03.2012 20:38:39) - podkładka motywacyjna restrykcji, choć nawet statystyki dowodzą brak dominującego wpływu alkoholu na bezpieczeństwo. W roku 2010 ilość wypadków z uczestnikami po alkoholu stanowiła nieco ponad 11% i nie były one w żadnym stopniu bardziej groźne niż wypadki spowodowane przez trzeźwych uczestników. Tworzenie rozbudowanych systemów prawnych restrykcji umacnia wiarę w zbawienną rolę aparatu władzy państwowej, zdejmuje odpowiedzialność obywatelską i umacnia totalitaryzm...
  • @Dobrodziej 20:38:39
    ciekawe też co by powiedział gdyby ta jego rodzina zginęła w wyniku wypadku spowodowanego przez trzeźwego kierowcę jadącego zgodnie z przepisami.
    Sugerujesz w podtekście, że wtedy by to przyjął na klatę ze stoickim spokojem? Zauważasz, że sam dałeś się wciągnąć, być może nieświadomie, w tą nagonkę na "pijanych kierowców po jednym piwie"?
  • @AndrzejR 21:07:47
    Z całą pewnością chodzi o Kowalskiego za kółkiem SWOJEGO samochodu. Wykupując bilet na erbasa 380 czy innego fliegra liczę, że właściciel linii zapewni mi pilota wyspanego i nie po kielichu. Pan zapewne także. Więc właściciel MUSI liczyć się z klientem i jego życzeniem. Nie jestem fanem pani Czubaszek ale myślę że niepotrzebnie pomieszał Ją z czubkami. Chyba pan coś wypił!
  • @Multimir 07:30:33
    W III RP uczyniono jazdę po pijaku przestępstwem, a przestępstwem powinno być zawinione spowodowanie wypadku. Wtedy zawartość alkoholu we krwi powinna być okolicznością obciążającą. Dopóki kierowca jedzie poprawnie i nie zagraża ruchowi drogowemu nie ma najmniejszego problemu. Teraz można ukarać kierowcę na obecność alkoholu w wydychanym powietrzu nawet po zjedzeniu niewinnego cukierka.

    Ponadto to prawo jest martwe, tysiące kierowców wpada na jeździe po pijaku co tydzień i nie odnosi to żadnego skutku edukacyjnego.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031