Płacimy trzy razy więcej podatku w benzynie, niż dochodowego.
Aby zrozumieć jak wielkim zdzierstwem są podatki, które płacimy w cenie paliwa, warto umieścić je w kontekście.
Otóż Polak przejeżdżający rocznie 20 tys. km (1666 km miesięcznie), przy cenie 5,5 zł za litr i zużyciu 8 l/100 km, wyda na benzynę 733 zł miesięcznie. W tym podatki to 374 zł.
Dla porównania statystyczny Polak płaci miesięcznie 120 zł podatku PIT (podatników jest 25 mln a wpływy z PIT to 36 mld zł).
Inaczej mówiąc: gdyby polski rząd chciał te same pieniądze ściągnąć w postaci podatku PIT, wpływy z niego musiałyby wzrosnąć o 311 proc.
A taka podwyżka mogłaby się skończyć rewolucją. Dlatego jedyny bezpieczny dla władzy sposób to „golić owieczki” na stacjach benzynowych rękami koncernów paliwowych.

"Jestem synem ludobójcy" - to wyznanie pozwalało zdobyć dużo sympatii w powojennych Niemczech.
Brytyjski dziennik "Daily Mail" opublikował ostatnio inspirującą historię Brytyjczyka Brendona Grimshawa, który w 1962 r. za 8 tys. funtów kupił bezludną wyspę. Sprawił, że dziś warta jest 34 mln euro.
Dodam jeszcze dla formalności, że w 2011 roku CAŁY wpły z podatku PIT do budżetu poszedł na spłate odsetek od zadłużenia (38 mld zł)
W roku 2012 oczywiście koszt obsługi długu wzrośnie - a więc podatek PIT nawet nie pokryje odsetek od długu publicznego.
Ciekawe na kogo będą głosować nasi roztropni rodacy - jak połowa budżetu bedzie szła na pokrycie samych odsetek od zadłużenia ;)
(wtedy benzyna bedzie już pewnie po 18zł za litr - a chleb bedzie kosztował z 9zł)
Żadnego vat, niewielki podatek drogowy i malutka akcyza, razem jakieś 50 groszy do litra i ceny urzędowe dla stacji, tzn maksymalne. Mogą konkurować i obniżać ile chcą....
To polecam więcej takich liczb: http://nczas.home.pl/wazne/cena-panstwa-ile-placimy-haraczu/
Właśnie po to powstał podatek dochodowy, aby spłacać lichwę!
Tak trudno w to uwierzyć? Zapraszam na seans:
http://www.youtube.com/watch?v=lvH2yQbc108&feature=player_embedded
a inne koszty ponoszone przez Polaków to:
http://vrota.pl/2012/02/ile-tak-naprawde-placimy-podatkow/