Poznajmy prawdziwe powody międzynarodowej prohibicji narkotykowej.
W 2000 r. przywódca Talibów Mullah Mohammed Omar oświadczył, że produkcja narkotyków jest antyislamska i przeprowadził jedną z najbardziej skutecznych antynarkotykowych kampanii w historii. W jej efekcie w ciągu roku produkcja narkotyków w Afganistanie spadła o 91 proc.
W tym samym roku - 2001 r. - doszło do inwazji wojsk USA i sojuszniczych na Afganistan. Produkcja narkotyków ruszyła pełną parą i jest większa niż w czasach kiedy rządzili Talibowie. Afganistan produkuje obecnie 90 proc. opium na świecie.
W artykule z 2007 r. w „The New York Times” Thomas Schweich z amerykańskiego Biura do Walki z Międzynarodowym Handlem Narkotykami napisał, że amerykańska armia przymyka oczy na produkcje i handel narkotykami.
W marcu 2010 r. także rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych otwarcie oskarżyło amerykańską armię o przyzwalanie na handel narkotykami.
http://edition.presstv.ir/detail/121874.html
Afganistan to nie jest jednostkowy przypadek. W 1996 r. amerykański dziennikarz i laureat Pulitzera Gary Webb, napisał serię artykułów, w których oskarżył CIA o związki z handlarzami narkotyków z Nikaragui. Szef CIA John M. Deutsch udał się wówczas na konferencję prasową do Los Angeles, by odeprzeć zarzuty. Tymczasem na konferencji pojawił się oficer z departamentu policji Los Angeles Michael Ruppert, który potwierdził rewelacje dziennikarza. Tutaj można obejrzeć tę konferencję:
http://www.youtube.com/watch?v=ReNjdUmpmJY
Podobne zarzuty pojawiły się odnośnie związków CIA z handlarzami narkotyków z Haiti, Wenezueli, Panamy i Meksyku.
Zalegalizowanie narkotyków sprawiłoby, że ich ceny spadłyby nawet dziesięciokrotnie i olbrzymie zyski z handlu narkotykami nie byłby możliwe. A służby specjalne zostałyby odcięte od praktycznie nieograniczonego źródła gotówki.
Zainteresowanym tematem polecam poniższy artykuł:
http://www.huffingtonpost.com/2011/12/30/ron-paul-conspiracy-theory-cia-drug-traffickers_n_1176103.html

"Jestem synem ludobójcy" - to wyznanie pozwalało zdobyć dużo sympatii w powojennych Niemczech.
Brytyjski dziennik "Daily Mail" opublikował ostatnio inspirującą historię Brytyjczyka Brendona Grimshawa, który w 1962 r. za 8 tys. funtów kupił bezludną wyspę. Sprawił, że dziś warta jest 34 mln euro.
Na finansowanie przedsięwzięć do których władza nie chce zostawić widocznych tropów? Co zatem chcą ukryć? Do czego można dojść poprzez pytanie "przed kim ukrywają" skoro część dziennikarzy wie, tajne służby innych państw wiedzą, itp.
Ukrywają przed niczego nieświadomym społeczeństwem, zatem można przypuszczać, że pieniądze te idą na takie nim sterowanie masami, którego władza nie może ujawnić bo wyborcy by sobie tego nie życzyli.
Władza nie ma problemu z pieniędzmi, jednak część swoich działań musi
finansować w ukryciu przed opinią publiczną.
Poza tą funkcją narkotyków, przyczyniają się one do utrzymania pożądanego poziomu przestępczości. Przecież znaczną ilość policji
jakoś trzeba wytłumaczyć, również dawka chaosu z powodu przestępczości jest ważnym czynnikiem ułatwiającym rządzenie.
znacznej ilości policji, zaś chaos ważnym czynnikiem ułatwiającym rządzenie. Pozdrawiam.
Multimirze....trafiles w sedno ....
cala ta szopka z nielegalnoscia sluzy 'wladzy' i grupom interesow ....
masakra jak nas omotali siecia roznych manipulacji :(
Zgoda. Dodatkowym czynnikiem ułatwiającym rządzenie jest poziom umysłowy (czy poziom wykształcenia).
Ciemnymi masami łatwiej się rządzi ;)
Powtórzmy za klasykiem tezę o - "niedobrych wykształciuchach".
Dawno temu zaborcy rozpijali społeczeństwo, opłacając pracę w alkoholu... W dzisiejszych czasach narkotyk, jako środek ogłupiania i ucieczki od rzeczywistości jest dla "władzy" czymś niezwykle pozytywnym. Duża część społeczeństwa nieustannie "na haju";))
Coś wspaniałego...
Dodatkowo - osoby uzależnione (uzależnienie nastąpi na pewnym etapie) same za to płacą:) REWELACJA;))
Na co zostaną przeznaczone dochody z nielegalnego handlu - to inna sprawa. Natomiast z całą pewnością handel jakimkolwiek towarem, na którym można uzyskać tak duże "przebicie"
jest tez formą ściągania nadmiaru gotówki z rynku, a więc pozytywne dla gospodarki i rządzących :)
Fakt, ciemnymi łatwiej rządzić, ale wypada jeszcze dodać, że konkretny rodzaj ciemnoty wyrabiany jest już od przedszkola. Jest to dbałość aby wykształcenie nie szło w parze z samodzielnym myśleniem, co wsparte wbitym do głowy zakłamanym obrazem rzeczywistości, powoduje że profesor jest równie ciemny jak niewykształcone masy.
Jest to ciemnota w postaci niedostrzegania całkiem prostego mechanizmu władzy.
Ministerstwo nazywało się do zwalczania narkotyków na dalekim wschodzie lub jakoś tak podobnie (piszę z pamięci a "Rzepy", która jako jedyna napisała o tym dwu zdaniową notkę nie mam pod ręką).
Skoro Afganistan jest pilnowany dzień i noc przez okupantów, to kto robi interesy na narkotykach? Odpowiedź jest banalnie prosta.
Putin doskonale zdawał sobie z tego sprawę, że wraz z narkotykami można zbudować samofinansującą się siatkę szpiegowską a przy okazji wykończyć morale wrogiego kraju. Stąd też i takie ministerstwo.
http://nieruchomyporuszyciel.blogspot.com/2011/12/wojna-z-narkotykami-przegrana.html