Wsadzanie do więzień ludzi, którzy nie są niebezpieczni dla otoczenia to nonsens.
Kilka dni temu skazano na dwa lata bezwzględnego więzienia człowieka, który przywiązał swojego psa do kaloryfera i wyjechał. Pies zdechł z głodu.
Mężczyzna, który dopuścił się tego czynu jest bez wątpienia nieodpowiedzialny i powinien ponieść karę. Ale nie jest on niebezpieczny dla otoczenia. Nie ma więc powodu, by go izolować.
Tymczasem miesiąc przebywania więzieniu kosztuje 2300 zł. Czyli przez dwa lata będzie nas (czyli podatników) kosztować 55 200 zł. Tak więc de facto to podatników skazano na 55 200 zł grzywny.
Jak ten problem inaczej rozwiązać? W USA sędziowie mają prawo zasądzać nietypowe kary. Na przykład dwóch nastolatków, którzy zdewastowali pomnik weteranów sąd skazał na napisanie trzech wypracowań o historii amerykańskich żołnierzy. Mądre, skuteczne i tanie? Bez wątpienia.
Czy nie lepiej byłoby skazać człowieka, który zagłodził psa np. na dwa lata pracy społecznej w schronisku, po dwie godziny dziennie?
Czy ktoś kiedyś pójdzie po rozum do głowy i wprowadzi takie kary do polskiego kodeksu karnego?

"Jestem synem ludobójcy" - to wyznanie pozwalało zdobyć dużo sympatii w powojennych Niemczech.
Brytyjski dziennik "Daily Mail" opublikował ostatnio inspirującą historię Brytyjczyka Brendona Grimshawa, który w 1962 r. za 8 tys. funtów kupił bezludną wyspę. Sprawił, że dziś warta jest 34 mln euro.
Dlaczego tylko więźniów?! Wiesz ilu nieszkodliwych, nieszczęśliwych ludzi jest zamkniętych w obozach psychiatrycznych? No. To teraz sprawdź, zastanów się i odpowiedz.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
To ile ma spędzić czasu w schronisku nie jest teraz istotnie.
Aleksander Piński poruszył bardzo ciekawy temat, by dać ludziom do myślenia.
Nie będziemy teraz rozważać szczegółów czy 24 czy 21 czy 21,5 miesiąca kary za znęcanie się nad zwierzętami.
Jeśli czujesz jakąś awersję do autora, wyjdź na dwór pobiegać - przejdzie Ci.
Dopóki nie ma lustracji z prawdziwego zdarzenia, dopóty rozważania o rodzaje i formy karania są bezpodstawne.
Jednak tutaj chodzi mi tylko o to, że więzienia jako planowe wylęgarnie przestępców, nie są przypadkiem a częścią metod wpływu jakimi dysponuje władza. Zatem nie bardzo widzę możliwość jakichkolwiek zmian w tej sprawie.
Najpierw trzeba pozbyć się zakłamanej władzy, i tutaj warto poświęcać czas i atrament.
Żeby się jej pozbyć wystarczy tylko ją zrozumieć.
Kto źle traktuje zwierzęta, to rzadko też normalnie traktuje bliźnich.
Uwaga cytuję "Ałtora":
"Aleksander Piński poruszył bardzo ciekawy temat, by dać ludziom do myślenia. "
No to myśl bracie, nawet i przez sto lat. Na zdrowie! :) / ja się w onet jednak nie bawię, sorry/
Pozdrawiam
>>Ale przykład "kary" z pisaniem wypracowań nie jest najlepszy.. ściągną treści z internetu i kara załatwiona, a "bohaterami" wśród części rówieśników będą ...
>> Powinieneś :) Dziś palmtopy wkraczają do szkół i wypierają zeszyty, w imię "nowoczesnej edukacji". W necie jest cały "rynek" gotowych wypracowań, testów i "usług pisania" itd.. Jest bo nauczyciele (wielu) też na gotowcach pracują.
Ale to juz jest odrebny temat, czyli edukacja odgornie planowana - chyba jest to nawet celowe. Wiadomo glupimi latwiej rzadzic ;)
Nie zmienia to jednak faktu ze obecny system to sponsorowanie wczasow i "edukacji" dla kryminalistow... ...wszystko w imie sprawiedliwosci spolecznej i poszanowania godnosci ;)